piątek, 15 października 2010

Piątkowa niespodzianka

Jakieś 15 minut temu, gdy byłam pomiędzy kuchnią a salonem, pomiędzy obiadem a odkurzaczem, ktoś zadzwonił do drzwi. Tym kimś okazał się być Pan Listonosz, który wręczył mi niewielką paczuszkę. Nadawcą paczuszki jest Paulina. Nie było w środku żadnej kartki, ale domyślam się, że to prezent z okazji candy wymiankowego u Ani, w którym brałam udział. 
A w paczuszce takie śliczności wykonane bardzo precyzyjnie:
Razem prezentują się tak:
Dziękuję:)

2 komentarze:

dziękuję za każde słowo, które tu zostawisz