poniedziałek, 1 listopada 2010

Mała rzecz

Nie lubię  tego czasu, kiedy ciemno robi się już po południu i czuć, że zima tuż tuż. Listopad budzi we mnie smutek...
Kilka dni temu jechałam do Głuchołaz, do rodzinnego domu. Przed wyjazdem powstał naszyjnik dla Darii:


Mała rzecz...

2 komentarze:

  1. Naszyjnik przepiękny:)
    Wiesz Joasiu...ja mam rodzinkę w Głuchołazach...to piękna miejscowość:)
    Pozdrawiam ciepło:)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  2. ale pomysłowe,bardzo ładne.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo, które tu zostawisz