poniedziałek, 13 grudnia 2010

Poduszkowy czas

W pewnym mieście w zachodniej Polsce mieszka niesamowita osoba, która ma talent do szycia. Maszyna Jej słucha i choć igły czasem są niepokorne, to Ona świetnie sobie z nimi radzi. Poza tym, że umie szyć, osoba ta ma również głowę pełną pomysłów. W Jej przypadku idea + umiejętność wykonania = wielki sukces. 
Tak też było i tym razem - hafty dwa powierzyłam (jeden mój, drugi zdobyty), ideę + wykonanie dołożyła Kasia. Wynikiem są poduchy dwie:



Wiecie już, że osoba ta to Kasieńka Ino-Ino:) Zdjęcia również są Jej autorstwa. 


Czekam niecierpliwie na listonosza, żeby przez chwilkę nacieszyć się tymi wspaniałymi poduchami, zanim zapakuję je w świąteczny papier i odłożę do pozostałych prezentów...

7 komentarzy:

  1. Masz rację poduszki prawdziwe cacuszka !!!
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Och, piękne reniferki :D
    Poduchy śliczne, aż miło byłoby mieć takie w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień Dobry

    Poczta Polska to cud ,że istnieje :)) ale Pani
    z pięknymi poduszkami na Święta zaszaleje.

    pozdrawiam
    ADA

    OdpowiedzUsuń
  4. się zarumieniłam po koniuszki włosów na rozczochranym łbie :)
    Moja Ty fajna! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzień Dobry

    Serdecznie dziękuję ,wisior w pełnej okazałości już w moim domu gości.

    pozdrawiam
    ADA

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne te poduchy, stanowicie z Kasią niesamowicie zdolny duet:) Mnie szczególnie urzekł ten hafcik z reniferami, czy możnaby było prosić o wzór? Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo, które tu zostawisz