środa, 22 września 2010

Wyniki candy

Ostatnio gonię czas. I niestety - on ten wyścig wygrywa. Ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się skończyć robótkę, która czeka na tamborku od kilkunastu dni. Tymczasem dziś losowanie w moim candy.
Przygotowanie - wszystkie losy w misce: 
Następnie moja "sierotka", czyli bardzo przejęty Franek miesza (z zamkniętymi oczam) i losuje:
Szczęśliwy los wyciągnięty spośród pozostałych:
Zwyciężczynią jest:
Marzeno, odezwij się na maila, proszę. 
Wszystkim Wam dziękuję za udział w moim candy i za każde dobre słowo, jakie zostawiłyście na moim blogu.