piątek, 19 listopada 2010

Amelia

Któregoś razu wędrując po Waszych blogach, trafiłam do Agaty. Jej anioły mnie urzekły, musiałam zatrzymać się na dłuższą chwilę... 
Na blogu znalazłam informację, że Agata lubi wymianki, więc szybciutko wysłałam maila z propozycją. Agata się zgodziła i tak oto powstała Amelia:
Na pierwszej literce rozsiadł się kocur, który, mam nadzieję, przypadnie do gustu Agacie i Jej córeczce: