poniedziałek, 20 grudnia 2010

Odrobina tzw. prywaty

Po kilku dniach, kiedy nie wychodziłam z domu, zajrzałam dziś do swojej skrzynki pocztowej. A tam - niespodzianki niespodziewane:) Kartki i awizo. Pobiegłam na pocztę, odstałam 40 minut w kolejce, odebrałam śliczności urodzinowe:). Moniko, Justyno, Olu i Justyno - dziękuję Wam pięknie za karteczki, prezenty, a przede wszystkim - za życzenia. Ciepłe, zapadające w serce, odgadujące mój aktualny stan ducha...
Poryczałam się z tego wszystkiego...
Dziękuję.