wtorek, 11 stycznia 2011

Aaa, kotki dwa...

Jakoś tak się dzieje, że koty MTSA chodzą u mnie parami albo trójkami. Rzadko zdarza się kot-samotnik. Tym razem też dwa. 
Przedstawiam Państwu kota siedzącego:

I kota leżącego:

Oba już mają swoje przeznaczenie, ale o tym na razie sza:)
Aaa, kotki dwa...

4 komentarze:

  1. Cudne kociaki ;-)
    Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Miau,miau żeby ten jak najpiękniej dla Ciebie trwał.

    pozdrawiam
    ADA

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo, które tu zostawisz