wtorek, 26 lipca 2011

Улитка

Życie mi się ostatnio ślimaczy - na wszystko muszę czekać, wszystko powoli... Nie umiem, nie lubię czekać... Ale tym razem niestety... W związku z tym na tamborku ślimak (po rosyjsku tytułowa улитка):
Skończony ma wyglądać tak:
A tymczasem Jan Brzechwa o ślimaku:
"Mój ślimaku, pokaż rożki,
Dam ci sera na pierożki."
Ale ślimak się opiera:
"Nie chcę sera, nie jem sera!"
"Pokaż rożki, mój ślimaku,
Dam ci za to garstkę maku."
Ślimak chowa się w skorupie.
"Głupie żarty, bardzo głupie."
"Pokaż rożki, mój kochany,
Dam ci za to łyk śmietany."
Ślimak gniewa się i złości:
"Powiedziałem chyba dość ci!"
Ale żona, jak to żona,
Nic jej nigdy nie przekona,
Dalej męczy: "Pokaż rożki,
Dam ci za to krawat w groszki."
Ślimak całkiem już znudzony
Rzecze: "Dość mam takiej żony,
Życie z tobą się ślimaczy,
Muszę zacząć żyć inaczej!"
I nie mówiąc nic nikomu,
Po kryjomu wyszedł z domu.
Lecz wyjść z domu dla ślimaka
To jest rzecz nie byle jaka.
Ślimak pełznie środkiem parku,
A dom wisi mu na karku,
A z okienka patrzy żona
I wciąż woła niestrudzona:
"Pokaż rożki, pokaż rożki,
Dam ci wełny na pończoszki!"
Ślimak jęknął i oniemiał,
Tupnął nogą, której nie miał,
Po czym schował się w skorupie
I do dziś ze złości tupie.

2 komentarze:

  1. Zapraszam po wyróżnienie na mojego bloga. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do mnie po wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za każde słowo, które tu zostawisz