piątek, 30 grudnia 2011

Podsumowanie

nie lubię tego momentu, kiedy znów coś się kończy... bo ja chyba w ogóle nie lubię rozstań... a tu znów trzeba... ponieważ za rogiem czai się kolejny roczek... i sobie i Wam życzę, aby był lepszy... niech będzie "ROKIEM SPEŁNIONEGO MARZENIA"... którego? wybierzecie same...
ale zanim przyjdzie, to jeszcze robótkowe podsumowanie 2011:
część 2 - Kubusiowa: 
tak przy okazji - czy ktoś wie, gdzie jest moja kanwa? czekamy na nią niecierpliwie z Frankiem... 

środa, 21 grudnia 2011

Wiary, miłości i nadziei...

... a także spokoju na święta i na czas po świętach i na kolejny rok blogowego i nie-blogowego bycia... 
i jeszcze, zanim zniknę w krzątaninie, kilka drobiazgów: