sobota, 31 marca 2012

Podsumowanie soboty

To był pracowity dzień:) Wstałam rano z nadmiarem energii i od razu po śniadaniu zabrałam się za mycie okien. Pomiędzy deszczem, ale udało mi się. Jak okna, to sprzątanie. Jakoś przy okazji obiad "się ugotował". Później wyprasowałam firanki, a jak już miałam żelazko rozgrzane, to od razu wyprałam, wyprasowałam i oprawiłam obrazek na wymiankę z Dominiką: 



A później pozazdrościłam Oli i też upiekłam bułeczki-ślimaczki:



Na tamborek wpięłam nowy kawałek kanwy i tak sobie myślę, co by tu jeszcze...:)