wtorek, 3 kwietnia 2012

Anetka

Ostatnio odkryłam, że gdy nie ma kanwy w domu, to robię się nerwowa:) Nałóg? Chyba już tak:) A oto ostatni efekt mojego uzależnienia od niteczek:




Haft czeka na wypranie, wyprasowanie i oprawienie, aby stać się prezentem z okazji chrztu. Mam nadzieję, że spodoba się rodzicom małej Anetki...